Refleksyjnie na święta – towarzyska introwertyczka zaczyna działać

Przez przypadek trafiłem na artykuł „Towarzyski introwertyk zaczyna działać” na blogu kucharkazen.blox.pl

Polecam przeczytać cytat (kopia poniżej), później można (ale nie trzeba) pominąć trzy akapity i przejść do czwartego, gdzie autorka odpowiada dlaczego zamieściła poniższy cytat:

„Nie kry­tyk się liczy, nie człowiek, który wska­zuje, jak po­tykają się sil­ni al­bo co in­ni mog­li­by zro­bić le­piej. Chwała na­leży się mężczyźnie na are­nie, które­go twarz jest uma­zana błotem, po­tem i krwią, który dziel­nie wal­czy, który wie, co to jest wiel­ki en­tuzjazm, wiel­kie poświęce­nie, który ściera się w słusznych spra­wach, który w swych naj­lep­szych chwi­lach poz­nał tryumf wiel­kie­go wyczy­nu, a w naj­gor­szych, gdy przeg­ry­wa, to przy­naj­mniej przeg­ry­wa z od­wagą, nie chcąc, aby je­go miej­sce było wśród chłod­nych i nieśmiałych dusz, które nig­dy nie poz­nały ani sma­ku zwy­cięstwa, ani sma­ku po­rażki.”

(Theodore Roosevelt)

W swojej odpowiedzi nawiązuje do swojej osoby, która porównuje się do chłodnej, nieśmiałej duszy, która nie poznała ani smaku zwycięstwa, ani smaku porażki. Osoby wycofana, które nie podejmuje ryzyka. Dalej piszę o ciszy, książce Susain Cain i potencjale jaki tkwi w introwertykach, a który przez m.in. brak chęci do podejmowania ryzyka nie jest wykorzystany. Warto przeczytać i zastanowić się trochę nad tym podczas mam nadzieje spokojnych i radosnych Świąt Bożego Narodzenia. We wpisie Kucharki Zen znajdziecie również kilka linków do innych stron. Wydają się również ciekawe choć jeszcze się z nimi nie zapoznałem.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *