Jesteś myślicielem czy człowiekiem czynu?

Jesteś myślicielem? Analizujesz, jesteś ciekawy świata w sensie teorii i idei ? Jednak gdy robisz to zbyt często to masz problem z działaniem i zamiast osiągać rezultaty ciągle jesteś skupiony na zdobywaniu informacji i analizowaniu? A może jesteś człowiekiem czynu (z ang. doer), który woli rzucić się w wir akcji, robienia czegoś, a myśli w locie lub  podczas przerw między wykonywanymi czynnościami?

Odkryj plusy i minusy bycia myślicielem (thinker) oraz człowiekem czynu (doer)

Bycie myślicielem jak i człowiekiem czynu ma swoje plusy i minusy.
fpariscolor14-2

Plusy  „Thinkers’:
Do plusów osób, które więcej myślą i analizują niż działają jest to, że mogą lepiej przemyśleć daną sprawę, zobaczyć więcej szczegółów i większy obraz całości oraz zaplanować działania w bardziej strategiczny sposób.

Minusy „Thinkers”:
Z drugiej strony mogą być trochę oderwani od rzeczywistości nie podejmując odpowiednio wcześniej działań i w ten sposób przegapiając szanse, które pojawiają się w życiu lub w skrajnych przypadkach poprzestają tylko na myśleniu, które do niczego nie prowadzi.

Plusy „Doers”
Z kolei osoba nastawiona na działanie i rezultaty stara się od razu zabrać do działania. Nie oznacza to oczywiście, że nie myśli. Po prostu na początku nie przeznacza na to zbyt wiele czasu i dzieli myślenie z działaniem z naciskiem na to ostatnie.

Minusy „Doers”:

Oczywiście póki jest zachowana równowaga lub nie popadamy w jedną i drugą skrajność to wszystko wydaję się w porządku.  Co jednak gdy za bardzo skupiamy się na myśleniu i analizowaniu, które jest bezproduktywne?

 

Przykład tego co się dzieje gdy za dużo myślisz:

„Decyduje, że chce zostać fotografem i robić zdjęcia koni by uczynić z mojej pasji jazdy konnej karierę. Spędzam dnie czytając artykuły o fotografii, leżę w łóżku czytając książki o przesłonie i ISO. Szukam płatnych kursów fotografii online i zapisuję się na lokalne  zajęcia. Szukam aparatów by porównać ich najnowsze modele z moim dSLR (rodzaj lustrzanki). Proszę o poradę na Reddit. Nie robię ani jednego zdjęcia w ciągu tygodnia.”

Taki problem w wielu obszarach ma Tami Baribeau (dyrektor studia ThePlayForge , redaktorki, freelancerki), która na łamach serwisu Medium.com analizuje swój problem związany z obsesją robienia czegoś oraz chęcią bycia lepszą wersją samej siebie co prowadzi do tego, że w rezultacie nic nie robi. Określa siebie jako „I’m thinker, not doer”.

Zadaje sobie ona pytania jak może być mniej metodyczna? Jak przestać chodzić z głową w chmurach i zacząć być produktywną osobą, która jest jedynie w swoim umyśle. Dlaczego zawsze zatrzymuje się na tym kim mogłaby być, a nie na tym kim jest teraz. Czuje się zmęczona i zaniepokojona tym, że zawsze chce więcej.

Czy myśliciele to tylko introwertycy?

Serwis personality-type.net dzieli 16 typów osobowości Junga na myślicieli, ludzi czynu, idealistów oraz realistów. Ludzi typu „Thinkers” i „Doers” dzieli w ten sposób:

Introverted Thinkers Extroverted Thinkers
Analytical Thinker (INTP)
Independent Thinker (INTJ)
Dynamic Thinker (ENTJ)
Groundbreaking Thinker (ENTP)
Introverted Doers Extraverted Doers
Individualistic Doer (ISTP)
Sensitive Doer (ISFP)
Laid-back Doer (ESFP)
Energetic Doer (ESTP)

Choć zarówno introwertycy jak i ekstrawertycy mogą być zarówno myślicielami jak i ludźmi czynu to wydaje mi się, że to introwertyczne osoby mogą mieć częściej problem ze zbytnim analizowaniem i podejmowaniem działań jak to się dzieje w przypadku Tami Baribeau. Ja sam łapię się często na tym, że staram się zbyt kompleksowo podchodzić do pewnych spraw i zamiast zacząć już działanie dalej pogłębiam swoją wiedzę na dany temat, zamiast dobrze przećwiczyć podstawy.

Jak przestać myśleć i zacząć działać?

Najlepiej po prostu wyłączyć myślenie. Jak? To jest podobnie jak ze strachem, gdy się pojawia i nie zaczniemy działać mimo tego to strach będzie się powiększał, aż w końcu nic nie zrobimy.

W przypadku, który został opisany powyżej Tami Baribeau zamiast czytać kolejne artykuły na temat fotografii mogłaby po prostu iść do stajni lub na jakieś zawody i zrobić kilka zdjęć. Dopiero potem zapytać o porady i spytać ekspertów, w którym kierunku iść i starać się by każe kolejne zdjęcie było lepsze i pracować jednorazowo nad jednym elementem (światło, kadr, ustawienia aparatu, itp.). Powiesz łatwiej powiedzieć niż zrobić co?

W internecie jest wiele rad na temat motywacji i tego jak zabrać się do działania. Moim sposobem jest ćwiczenie samoświadomości – obserwowanie siebie i swoich działań oraz myśli. Czy przybliżają nas do naszych celów? Czy rzeczywiście da nam coś, że przeczytamy kolejną książkę? Czy mogę bardziej efektywnie wykorzystać czas? W ten sposób często mojej osobie zapala się lampka i wtedy postanawiam działać lub jeśli działam chaotycznie wracam do myślenia, analizowania i planowania.

Czasem też mimo, że jestem świadomy, że warto byłoby zacząć działać to pojawia się odczucie zniechęcenia. Wtedy często pomaga wizualizacja ostatecznego rezultatu lub zmiana stanu fizjologicznego (postawy, oddechu, krótkie ćwiczenia).

>A Ty jaki masz sposób?

Masz czasem podobny problem, że za dużo myślisz i analizujesz, a za mało działasz?

 

 

 

 

 

 

Comments

  1. By Sapvira

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *