Imprezy okiem introwertyka… – część 1 – puby

Krótka historia…

Siedzę przy stoliku, moja grupa rozmawia. Jestem aktualnie w fazie nasłuchiwania. Jednak z niewiadomych przyczyn moja uwaga dzieli się na dwie części i jedna z nich podążą w kierunku innego stolika. Być może to wynik braku zainteresowania aktualnym tematem – faktycznie był mało ciekawy w tej chwili – albo myślisz, że po prostu siedzi tam urocza blondynka i dlatego ciężko aby mój wzrok choć raz nie spojrzał w tamtym kierunku… i wiesz co? Masz rację.

Siedzi tam blondynka, która ma coś w sobie.. Jednak nie tylko ona mnie interesuje. Oprócz jej osoby interesują mnie również interakcje przy jej stoliku i nie tylko. Na niektórych uwaga skupia się dłużej.  Odbieram mnóstwo sygnałów i analizuję. Tak… dużo analizuje… co?, jak?, dlaczego?. Kto kim dla kogo jest? Staram się dokonać analizy zachowania i opisu rzeczywistości. Po co to robię? Nie wiem, ale widocznie musi mi to sprawiać jakąś przyjemność skoro mój mózg tak działa i widocznie lubi obserwować i analizować.

Moja uwaga wraca do stolika przy, którym siedzę i próbuje dołączyć się do rozmowy w mojej grupie. Jednak o ile momentami jestem całkowicie pochłonięty rozmową to czasem i tak nadal jestem bardziej w świecie własnych myśli. Analizuje reakcje własnych znajomych. Oczywiście każdy z nas to robi w mniejszy lub większym stopniu. Mózg co chwilę odbiera i analizuje miliony sygnałów i każdy sygnał walczy o naszą uwagę. Jednak wydaje mi się, że czasami zbyt często jestem za bardzo wewnątrz siebie i trochę zbyt wiele analizuje.

Widzę kto w grupie jest bardziej zamknięty, nieśmiały i kogo trzeba otworzyć. Widzę osoby, które lubią błyszczeć i mniej przejmują się innymi…. widzę emocje. Ty też to pewnie widzisz. Jednak czasami po prostu zatrzymujemy się nad nimi zbyt długo. To trochę jak zauważanie i podziwianie pięknych widoków lub małych, pięknych rzeczy, których często zabiegani ludzie nie są wstanie zauważyć. A jak zauważą to zatrzymują się na 3 sekundy i idą dalej, a nie na 30 sek lub 5 minut jak ja.

… o nowy temat… sytuacja.. zaczyna się śmiech, szybka reakcja, bycie tu i teraz w 100%. Nie myślę i nie analizuje (przynajmniej nie tak dużo i nie tak wolno jak w trybie intro). Po prostu bawię się w „ekstrawertyczny” sposób. Jest naprawdę świetnie.

Czym jest wyjście do lokalu dla mnie? Ekstra introwertyka?

Takie wyjście powinno być rozrywką. Oderwaniem się od codziennych zmagań i wyzwań. Wyjście takie bywa dla wielu ucieczką od rzeczywistości, resetem, czy po prostu sposobem na spędzenie czasu ze starymi lub nowymi znajomymi.

Dla mnie często było ogromnym wyzwaniem. Wielkim wysiłkiem ponad moje możliwości, po którym dochodziłem do siebie przez tydzień… nie wierzycie? Ufff… to dobrze, bo nie jest tak źle 😉

Wyjście z jaskini

Wyjścia takie są dla mnie sposobem na wyjście ze swojej jaskini. Nie tylko w sensie fizycznym, ale i psychicznym. O ile tryb analizy daje mi sporo frajdy to jednak to mam na co dzień, dlatego wolałbym być dłużej i częściej po prostu tu i teraz. Być bardziej/częściej spontaniczny. Choć teraz jest już zdecydowanie lepiej z tym w porównaniu do przeszłości, kiedy to bardziej martwiłem się oceną innych osób na temat tego jak się zachowam i co powiem. Człowiek zachowuje się wtedy mniej naturalnie przez co też jest gorzej odbierany. Na szczęście takie elementy można poprawiać. Wystarczy uświadomić sobie co jest nie tak, co możemy poprawić i jak to możemy zrobić. Niestety wymaga to większego nakładu energii i pracy.

Pamiętam jak raz na urodzinach w rodzinie przyjąłem postawę bardziej aktywną. Starałem kierować się dyskusją podczas spotkania by nie schodziła na negatywne tory. Częściej szczerze się uśmiechałem i byłem bardziej serdeczny i zainteresowany wszystkimi niż zazwyczaj. Później usłyszałem, jak członkowie rodziny pozytywnie mówili innym osobom jak to się zmieniłem, że jestem inny. Nie robiłem tego sztucznie.. robiłem to po prostu chciałem coś zmienić w jakości interakcji danej grupy. Najważniejszą różnicą było po prostu przyjęcie bardziej aktywnej postawy.

Niestety nie zawsze mam na to tyle energii albo po prostu bywam czasem leniwy. Jednak strategia bycia bardziej proaktywnym niż reaktywnym przynosi dobre rezultaty. Nie tylko w życiu osobistym, rodzinnym, ale także zawodowym. Czasem takie zachowanie wydaje mi się bardzo naturalne, szczególnie jeśli jestem odpowiednio pobudzony (ciekawymi rozmowami, pomysłami, niesamowitymi osobami, które swoją energią, osobowością potrafią oczarować innych tak, że również im dodają energii). Czasem jest to bardziej wymuszone.. lub wygląda jak świadoma gra. Jednak czasem rezygnuję z tego grania… mimo świadomości, że poprzez zmianę swojego poziomu energii, nastawienia mogę pozytywnie wpłynąć interakcje.. to wolę pozostać w swoim standardowym, neutralnym stanie… a może po prostu jestem wtedy zbyt zmęczony…

Dobra zabawa

Wyjścia takie to też, a przede wszystkim dobra zabawa. Rozmowy, żarty, interakcje. Wiadomo jak to jest z imprezami, wyjściami, urodzinami, imieninami, spotkaniami rodzinnymi i ze wszystkim innym. Czasem są lepsze, czasem gorsze. Dobre wyjścia do lokali to takie gdy jest wesoło, gdy pojawiają się ciekawe tematy i gdy czuć szczerość i połączenie pomiędzy ludźmi. Nie przepadam za „gwiazdorzeniem” i sztucznością. Jednak czasem zbyt głośno i nadmierna stymulacja nie pozwala mi w 100% cieszyć się z tego co się dzieje wokół mnie. Rozmowy, wrzaski, głośna muzyka.. przy słuchu, który jakby mimowolnie wyłapywał różne dźwięki jednocześnie. Straszne!

Jednak jest sposób na wyczerpujące wyjście.

  • odpowiednio wypocząć przed wyjściem
  • alkohol – pomaga w tłumieniu mocy bodźców oraz obniża samokontrolę, która także czasem w moim przypadku jest za wysoka i czasem blokuje moje spontaniczne zachowania.
  • zostać w domu 😉

Jednak jeśli chodzi o alkohol to nie lubię go pić za wiele. Dlatego po prostu najlepiej wybierać odpowiednie towarzystwo i miejsce na wyjścia do pubów. Osobiście nie wychodzę za często do takich miejsc. Wolę spędzać czas bardziej aktywnie. Jednak z odpowiednią grupą osób lub gdy jest to akurat miejsce urodzin czy innego spotkania nie mówię „nie” na wyjście do lokalu.

Comments

  1. By Hubert

  2. By n

  3. By Gollum

  4. By Anna

  5. By mi9

  6. By AG

  7. By EkstraIntrowertyk

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *