Bujanie w obłokach a depresja i niepokój?

Czy bujanie w obłokach sprawia, że ludzie są mniej szczęśliwy? I czy ma to jakiś związek z depresją i niepokojem?

Badania Matthew A. Killingsworth’a i Daniela T. Gilberta z Harvard University mówią, że przypadkowe myśli i umysł bujający w obłokach są bezpośrednio powiązane z byciem nieszczęśliwym.

Według badaczy osoby, które ciągle rozmyślają o różnych rzeczach są mniej szczęśliwe niż osoby, które są wstanie skupić się na zadaniu. Co ważne nawet jeśli nasze myśli uciekają w stronę pozytywną czy neutralną to i tak ma to negatywny wpływ na nasze szczęście.

Moje osobiste doświadczenie może jedynie potwierdzić wyniki tych badań. Największe szczęście odczuwam w momentach gdy nie myślę o milionie różnych spraw. Gdy jestem całym sobą tu i teraz. Dotyczy to także momentów, gdy na przykład myślę nad rozwiązaniem konkretnego problemu i moją myśli skupione są tylko na tym zadaniu. Zapominam o całym świecie. A co z bujaniem w obłokach? O tym za chwilę.

Szczęście to stan flow, mindfulness,  being in the zone

Tak określane są stany, w których nasze myśli i działania stanowią jedno i jesteśmy w pełni skupieni na tym co robimy, a czas zdaje się płynąć w innym tempie.  Niektórzy znajdują się w tym stanie wchodząc na szczyt góry, inni grając w piłkę, pływając, ćwicząc jogę, medytację, tańcząc czy myjąc naczynia czy wycierając mopem podłogę.

Rozkojarzony umysł – źródło nieszczęść?

Zdarza nam się to prawie w 50% całego czasu gdy jesteśmy aktywni (czyt. nie śpimy). Choć dokładna wartość w zależności od osoby może się dość mocno różnić. Szczególnie może przeszkadzać nam to w pracy, a już z pewnością naszym pracodawcą, którzy oczekują odpowiedniej efektywności z naszej strony.

Rozkojarzony umysł to nie tylko wróg efektywności – zamiast zrobić coś w w 30 min., robimy to w 1h, a potem dziwimy się dlaczego nie mamy czasu na inne rzeczy, narzekamy… i… niezadowolenie z życia rośnie.

Osobiście często łapie się na tym, że moje myśli krążą gdzieś daleko od tego nad czym obecnie powinny być skupione. Przekłada się to z pewnością na moją efektywność i czasem z zazdrością patrzę na osoby, które częściej w ciągu dnia i dłużej potrafią być skupione na wykonaniu zadań.

Dodatkowo podobno osoby, które są nastawione zadaniowo znoszą lepiej stres psychiczny. Po drugiej strony są osoby, które skupiają się bardziej na swoim stanie i odczuciach. Można więc powiedzieć, że ich myśli uciekają od zadania. Często do wewnątrz, gdzie są nastawione na odbiór różnych bodźców wewnętrznych i zewnętrznych. Niestety często niepotrzebnie i zamiast skupić się na wykonaniu zadania, narzekają jak jest im gorąco/zimno/źle.

Tutaj można zauważyć jakiś związek z depresją i niepokojem. Stany, w których osoba jest zbyt bardzo skupiona swoich myślach, szczególnie tych negatywnych zamiast na działaniu i z pewnością jest daleka od stanu flow.

Co robić? Dbać o swoje zdrowie psychiczne tak samo jak o fizyczne. Szukaj zajęć, które wprowadzają Cię w stan flow i korzystaj z nich. Szczególnie dobry jest wysiłek fizyczny lub nauka nowych umiejętności, gdzie musisz się skupić w pełni na zadaniu by je wykonać.

Dodatkowo można jeszcze:

  • zarządzać pokusami (szczególnie w pracy) i blokować maile, facebooka, itp.
  • monitoruj swoje myśli – jeśli uciekają zanotuj to i wróć do zadania. Możesz później analizować w jakich sytuacjach i gdzie uciekają by wprowadzić jakieś zmiany, które zmniejszą ilość rozproszeń w czasie dnia.

PS. Muszę jednak dodać, że czasem bujanie w obłokach sprawia, że do głowy przychodzą nam bardzo ciekawe i kreatywne pomysły. Jednak one również przychodzą w stanie flow… np. pod prysznicem, gdzie doznajemy olśnienia.

 

 

 

Comments

  1. By Natalia

  2. By EkstraIntrowertyk

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *